|
|
MenuStrona GłównaKsiega Gości 12308 Dodaj... Przytulisz ? BloogNieobliczalna, mimo to samowystarczalna. Chcę być wszystkim naraz, strasznie niezdecydowana. Ale chyba radzę sobie w życiu. Nastoletnim życiu. Archiwum2011Czerwiec Maj Kwiecień Luty Styczeń 2010 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec Maj Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2009 Grudzień Listopad Październik PrzyjacieleLinkihttp://www.miastopisarzy.pl/http://www.swiat-wierszy.pl.tl/ http://www.blog4u.pl |
Nudne, szare, pokropujace, piątkowe popołudnie ; *Wszyto się układa tak jakoś na opak. Wciąż bez niego i wciąż bez nikogo innego, samotność się udziela. Ostatnio cały czas marnie się czuje i nie mam na nic siły. Skończył się rok szkolny, mój ostatni rok w tej szkole, przeżyłam tam 9 lat, ciężko było się rozstać :( Teraz wakacje i rozpoczynają się wyjątkowo nudnie, brak jakichkolwiek planów, ale poprzednie o ile dobrze pamiętam też tak się zaczynały a z czasem się rozkręciło jednak wtedy był On, ale już dość tematu. Po przeprowadzce na osiedlu poznałam sporo nowych znajomych głownie chłopaków. Tato we Francji, chciałabym do niego pojechać jednak małe są szanse, niestety zbyt duże koszta. A po wakacjach nowa szkoła! Wybrałam sobie Technikum logistyczne, myślę że do ciekawy kierunek i nie bd żałować wybory, pomijając już to jaki wielki dylemat miałam z tymi wszystkimi szkołami. Ahh i zapomniałam o mojej szpitalnej przygodzie ale to nic było, minęło, nie wróci nerwus pigmentus haha ;> A kończę już papa ; * Nika. 24.06.2011 [komentarzy 1] H m m...♥ Kochanie...Kochanie posłuchaj... Żałuje wielu rzeczy, żałuje wielu chwil, których nie wykorzystałam z Tobą do końca a wiem, że mogłam. Przede wszystkim żałuję naszego rozstania i wiesz obawiałam się tego już wcześniej, jednak potrafiłam przeczekać złe dni, uspokoić się, przeżyć to jak było. A Ty ? Ty zachowałeś się tak bardzo nie dojrzale, ale nie mam do Ciebie wyrzutów sumienia czy żalu tak postąpiłeś, to był Twój wybór ja chcę go uszanować. Chcę uszanować Twój pierwszy i ostatni wybór. Nika. 11.05.2011 [komentarzy 2] H m m...♥ Świeta - i co z tego ? -,-Nie wiem dlaczego, nie wiem przez co, może dlatego, że dojrzewam od 2-3 lat nie odczuwam świąt, żadnych ani Bożego Narodzenia ani Wielkiej nocy. Pamiętam, kiedy byłam młodsza cieszyłam się, bardzo lubiłam święta teraz coś się zmieniło i nadal je lubię tylko ich nie czuje, a przecież mam rodzinę, spędzamy je razem, podtrzymujemy kulturę naprawdę nie wiem co się ze mną dzieję. Ostatnio bardzo dotkliwie odczuwam samotność .'Nie wiem jak długo mam biec przed siebie, szukając szczęścia w ciemności objęciach, idąc przed siebie, ciemna ulicą znów płyną łzy bo wiem, że to droga do nikąd wołam o pomoc, lecz nikt nie słyszy to na co mogę liczyć to jedynie odpowiedz ciszy i nienawidzę słów będzie dobrze bo po tych słowach każdy po prostu odszedł co będzie dalej zostawiam życiu a sama będę istnieć w cienia ukryciu'. ' ' - słowa tekst Jula - Ile jeszcze zła. Nika. 25.04.2011 [komentarzy 0] H m m...♥ Nie lubię niespodzianek :cHmm w życiu podobno trzeba wprowadzać zmiany - to była zniana na gorsze. Jednak należało mi się, mam świadomość i też żal to sprzeczne ale tak mam. Miłość jest zawsze krótka, kłamliwa i głupia. Nienawidzę jej jednak wciąz jej szukam. Dobrze kiedyś Skarbie powiedziałeś teraz czas bym zaliczyła kolejną chorągiewke tym razem wyższą od Ciebie. Nie powiem, że mi lekko bo jest mi z tym źle, źle mi bez Ciebie. Teraz idę przed siebie, czesto oglądając się w tył i wspominając jak było pięknie nam razem, nastepnie zapominam i już widzę ją na choryzońcie ahh widzę też, że droga jest długa i kręta więc biegne - nie pozwolę trwać ani minuty Twojej satysfakcji. Nika. 22.04.2011 [komentarzy 0] H m m...♥ - masz coś czarnego do prania? - tak, charakter.Odeszłam zbyt daleko teraz na powrót potrzeba więcej czasu... Jednak widzę tam daleko mój szlak, dostrzegam jak powinno być teraz, a nie jest, wiem też, że to była moja decyzja, mój wybór, moja wina. Wiem dokładnie, w którym momeńcie popełniłam błąd, bo popełniałam go świadomie - całkowicie świadomie. To taka chora osobowość, czarny charakter. A, gdy za złe wybory przychodzi zapłacić, chociarz by się wytłumaczyć, bronię się fontanną łez nie prawdziwych, lecz fałszywych.
Nika. 02.04.2011 [komentarzy 0] H m m...♥ Głupia ajj głupia .Wydarzyło się naprawdę wiele, jednak wszystko kręci się w okół "NIEJ" czy ona za jakiś pępek świata się uważa ?! - MIŁOŚĆ
Nika. 02.04.2011 [komentarzy 0] H m m...♥ Nasze marzenia tylko czekają na szansę do ich spełnienia !Wiecie co dziś robię? To bd taka prosta notka. Prosty przekaz moich myśli. Siedzę. I zdaje sobie sprawę, że już pewną część marzeń spełniłam. To fantastyczne. Spróbujcie! Tylko usiąść i pomyśleć o tym czego kiedyś bardzo się chciało i o to się stało, myślcie o tych najprostszych sytuacjach przykładowo bardzo chciałam udać się na profesjonalną sesje zdj i spełniło się! Chciałam wybrać się na jakieś duże lodowisko, nauczyć jeździć, spełniło się! Chciałam mieć nowe mieszkanie i swój pokoik, spełniło się! Chciałam też kiedyś bardzo mieć pieska no i kurde spełniło się! Marzenia, marzeniaa, marzeniaaa, marzeniaaaa... Dzięki nim jesteśmy szczęśliwi nie zawsze wiem, ale to tylko kwestia czasu przysięgam.
Nika. 16.02.2011 [komentarzy 3] H m m...♥ I nawet idące w parze modlitwa z wiarą nie pomagały.Nie tylko ja jedna bo my wszyscy nie umiemy doceniać posiadanego. Tak szybko mkniemy przez życie raz z radością raz ze łzami, natarczywie dążymy za tym co na końcu okaże się być nie istotne. Kupując całą torebkę wafelków jem łapczywie mówiąc że są dobre, jednak przy ostatkach jem wolniej, bardziej gustuje w smaku i mówię że są bardzo dobre, a kiedy torebka zostaje już pusta mówię były wyśmienite... Tylko nieliczni potrafią doceniać - to szlachetni ludzie z natury zawsze nam mało, zawsze trochę mniej czy więcej można by było zmienić to nie jest złe jednak często pragnienie czegoś drugiego przysłania posiadanie tego pierwszego, tego co już mamy. Ja sama się przekonałam. Dopiero przy stracie doceniłam jak było to dla mnie ważne, jednak wtedy było już za późno, a odzyskanie graniczyło z cudem. I nawet idące w parze modlitwa z wiarą nie pomagały ` żałuje . Nika. 07.02.2011 [komentarzy 0] H m m...♥ Od świtu aż do zmroku poznawałam Ciebie całego : *I tak to właśnie jest, kiedy od samego początku za kimś nie przepadamy, nie lubimy kogoś traktujemy zwyczajnie, z góry niska ocena, niechęć zbliżenia się i głębszego poznania, kompletna obojętność i brak zainteresowania tą osobą, na pewno każdy wie o czym mówię. Jednak nie trwa to wiecznie... w końcu od zawsze naszą większą uwagę przyciągają osoby, rzeczy te mniej dla nas dostępne ha. Czyż nie jest tak że bardziej interesuje mnie co robi, mówi i myśli kolega/koleżanka z którym się kłócę niż z którym dobrze się dogaduje na co dzień? Czy przypadkiem właśnie na jego portal nie wchodzę częściej by poczytać o czym, z kim pisze? Właśnie tak! ; ) I zainteresowanie rośnie chcemy wiedzieć więcej najlepiej wszystko, hmm zastanawiamy się czy faktycznie jest on taki zły... dochodzimy do wniosku: przecież każdego można polubić - to człowiek. Próbujemy zwrócić na siebie uwagę czasami kompletnie się kompromitując, ale w efekcie końcowym jesteśmy w stanie się poświęcić dla tej osoby. Dziwne. A na dzień dobry powiedziałam głośno Pff ! ; D Ameryki może i nie odkryłam, ale to ciekawe, iż dzieje się w dużej większości przypadkach. Nika. 27.01.2011 [komentarzy 3] H m m...♥ Nie boje się nocą, wracać sama. Gdyby coś się stało... chciałabym zobaczyć, ile dla kogo znaczę...Kłopot z samą sobą. Zbyt dotkliwe to było by zapomnieć ot tak. Czekałam, próbowałam, starałam się jednak na marne. Były dwa wyjścia rezygnacja lub zemsta. Wybór aż tak bardzo nie był trudny z powodu uczucia którym go darze wybrałam zemstę. O taak : ) Nie szukałam zawzięcie niczego, okazja sama się pojawiła. Oczywiście nie zmarnowałam jej, mimo wszystkich przeciwnych myśli chęć odegrania się była silniejsza... Zrobiłam to. Dotyk tych innych dłoni zaspokoił mnie, obce pocałunki dały radość. Nie posunęłam się aż tak daleko jak on! Było to w któryś poniedziałek, nie poszłam wtedy do szkoły, nie żałuje od wtedy jest mi lepiej :)) Myślę, że zdrada to jedno z najbardziej przykrych doświadczeń. Teraz tylko się zastanawiam na jak długo satysfakcja mi wystarczy... Nie boje się nocą, wracać sama. Gdyby coś się stało... chciałabym zobaczyć, ile dla kogo znaczę...
Nika. 26.01.2011 [komentarzy 0] H m m...♥ |
|
|